Skip to content

Impreza firmowa kontra introwertyk.

Iść czy nie iść? Dostałeś maila z zaproszeniem i zastanawiasz się czy chcesz iść. Jeśli chcesz się dowiedzieć jakie sposoby stosują inni introwertycy, żeby skutecznie zarządzać swoją energią podczas spotkań towarzyskich to czytaj dalej.

1. Korytarz lub patio to miejsce, gdzie możesz odetchnąć i spotkać ludzi którzy też wyszli. Rób sobie przerwy.

Przed imprezą dobrze jest pobyć samemu, jednak nie zagwarantuje Ci to tego, że mimo wszystko na imprezie czy spotkaniu po pewnym czasie skończy się Twoja energia. Dlatego tak ważne jest robienie przerw. Jak tylko przyjdziesz na miejsce spotkania, zobacz gdzie możesz się udać jak będziesz potrzebować chwili dla siebie. To może być patio, kuchnia, Twój samochód lub korytarz. Takie chwilowe przerwy przyniosą Ci ulgę i dadzą wytchnienie Twojemu mózgowi od ciągłego przeładowania bodźcami. Nie chodzi o to, żeby się odciąć od grupy, ale nawet te kilka minut wytchnienia da Ci nową energię.

Kluczem jest odpowiednie zarządzanie energią i redukcja ilości docierających do nas bodźców. Na spotkaniach towarzyskich przeszkadza hałas, muzyka no i nasze głowy są jak zawsze pełne miliona myśli. Samo skoncentrowanie się przez chwilę na jednym obiekcie (stoliku kawowym czy półce z książkami) pozwala zmienić fokus i uspokaja nasz umysł. Dobrym pomysłem jest też spacer lub po prostu krótkie wyjście na zewnątrz.

Możesz umówić się ze sobą, że na spotkaniu zorganizujesz sobie taką chwilę tylko dla siebie. Te kilka minut co jakiś czas zdziałają cuda i dzięki temu będziesz się lepiej bawić na imprezie. Jeśli to jest bardzo duża impreza to tym łatwiej Ci będzie się na chwilę wymknąć. Inni nie zauważą, że Cię nie ma, natomiast na pewno zauważą jak będziesz wyglądał jakbyś tam nie chciał być.

2. Na spotkaniach też są inni introwertycy.

Jeśli chcesz znaleźć innych introwertyków, to szukaj tych, którzy wolą raczej siedzieć i obserwować niż być w centrum uwagi. Jest duże prawdopodobieństwo, że oni czują się podobnie.

3. Jeśli nie chcesz to nie zmuszaj się i nie idź.

Zastanów się czy to jest miejsce dla Ciebie. Nie każde wydarzenie jest dla Ciebie. Jeśli wiesz, ze będzie zbyt głośno lub będzie zbyt dużo ludzi to zastanów się czy naprawdę chcesz tam być. Powiedzenie NIE jest OK! Z drugiej strony mimo tego, jeśli pójdziesz, to będziesz miał szansę nawiązać ciekawe kontakty i wyjdziesz ze swojej strefy komfortu, bo właśnie tam ma miejsce rozwój.  Zawsze możesz wyjść wcześniej. Ty decydujesz.

Jeśli wiesz, ze będziesz się śmiertelnie nudzić na imprezie świątecznej zorganizowanej przez Twoją firmę, to nie idź. Jeśli w okresie świąt czekają Cię cztery różne imprezy biurowe, wybierz jedną i opuść resztę. I pozbądź się poczucia winy, że nie obskoczyłeś wszystkich imprez! Inni będą musieli uszanować to, że wybierasz to co jest dla Ciebie właściwe zamiast poddawania się naciskowi żeby robić to czego się od Ciebie wymaga. A jeśli tego nie uszanują to ich sprawa. Ty za to będziesz się cieszył czasem tylko dla siebie i tak zwanym JOMO (=Joy of Missing Out) w przeciwieństwie do tak popularnego dzisiaj FOMO (=Fear of Missing Out).

Możesz też przyjść na chwilę i zaraz wyjść. Tak robi Guy Kawasaki i u niego się to sprawdza. Jeśli masz kilka zaproszeń na imprezy, to podejmując decyzję czy iść, pomyśl które są priorytetowe i co zyskasz będąc na nich i co stracisz nie przychodząc.

Nie pozwól aby myśl, o tym że się będziesz źle bawić pomogła Ci zdecydować czy iść czy nie. Badania pokazują, że niepokój który pojawia się przez wydarzeniem, nim nawet weźmiesz w nim udział, może być równie intensywny jak ten, który byś czuł już będąc na spotkaniu. Więc idź z otwartym umysłem, wiedząc że dasz radę przetrwać każde spotkanie, bo ono będzie trwało przez jakiś ściśle określony czas.

No i na koniec pamiętaj, że każde TAK, oznacza NIE dla czegoś innego.

4. Przydziel sobie rolę na spotkaniu.

Możesz ustawiać stoliki, rozdawać upominki, robić zdjęcia. Jak będziesz mieć poczucie celu to będziesz mógł się bardziej cieszyć z bycia razem w grupie.

5. Przed spotkaniem zdecyduj kiedy chcesz wyjść i trzymaj się tego czyli EXIT PLAN.

Bardzo często przed wyjściem na imprezę planuję od razu kiedy wyjdę. To mi daje poczucie wolności, bo zawsze mogę zdecydować czy chcę zostać dłużej. Łatwiej jest przyjąć zaproszenie, jeśli z góry wiem ile czasu chcę w danym miejscu spędzić.Udawanie, że się dobrze bawisz potrafi być wykańczające! Nie musisz przepraszać, bo masz pełne prawo do zarządzania sobą w czasie tak jak Ty tego chcesz.

Opcje i wybór. Masz je oba.

6. Zaplanuj co przed.

Przed imprezą zaplanuj czas dla siebie, czyli zrób to co Ci sprawia przyjemność i dodaje energii. Może to być spacer, medytacja, serial na Netflixie lub czytanie. Możesz ten czas wpisać do swojego kalendarza i traktować jako wydarzenie nie do ruszenia. Jeśli pójdziesz na spotkanie zaraz po pracy albo po całym dniu spędzonym z ludźmi, to będzie Ci trudno utrzymać wysoki poziom energii.

Twoim paliwem przed imprezą jest dużo czasu dla siebie.

7. Zaplanuj co po.

Odpoczynek po spotkaniu czy imprezie to nie lenistwo, a wyraz troski o własne dobre samopoczucie.

8. Słuchaj.

Zamiast się przejmować co powiesz, skup się na dobrych pytaniach które możesz zadać innym i na słuchaniu odpowiedzi. Najlepszym prezentem jaki możesz komuś dać to słuchanie tego co ma do powiedzenia. Jeśli nie wiesz o co najpierw zapytać, spróbuj się dowiedzieć skąd nowo poznana osoba zna gospodarzy. Po prostu bądź obecny, autentyczny na swój introwertyczny sposób i uwierz, że poradzisz sobie z każdą sytuacją, która się wydarzy.

9. Nie bój się przygód.

Potraktuj każde spotkanie na które się zgodzisz przyjść jako przygodę. Czy lepiej i wygodniej zostać w domu? No pewnie! Jeśli jednak podejdziesz do imprez czy spotkań jako do okazji gdzie wszystko może się wydarzyć, to możesz dużo na tym zyskać. Wielokrotnie zdarzyło mi się żałować, że nie podeszłam i nie zagadałam do osoby, z którą chciałam porozmawiać na jakimś wydarzeniu i wiem, że wielu introwertyków też tak ma. Lecz jeśli wyjdziesz ze swojej strefy komfortu na kilka minut i podejdziesz do tej osoby, przywitasz się i porozmawiasz, to nawet jeśli przez chwilę będziesz się czuł skrępowany to może się okazać że to był świetny pomysł i otworzyła się przed Tobą jakaś szansa.

10. Pójście na imprezę jest jak zmywanie naczyń.

Nie wiem jak Ty, ale ja nie cierpię zmywać. Na początku myślę, że umyję tylko kilka talerzy,  ale potem nim się spostrzegę umyte są wszystkie naczynia. Taka jest moc siły rozpędu w naszej ludzkiej naturze.  Tak samo jest z imprezami. Często obiecuję sobie, że skończy się na jednym drinku. A potem okazuje się, że jest fajnie i chcę zostać.

11. Znajdź sobie komfortowe miejsce.

Zaraz po przyjściu nie szukaj najdalszego kąta żeby się ukryć. Zorientuj się gdzie jest bar lub bufet. Tam najczęściej ludzie angażują się w lekką rozmowę.

12. Miej realistyczne wymagania wobec siebie.

To, że nie wejdziesz w interakcję ze wszystkimi na spotkaniu jest ok. To, że nie jesteś zbyt wylewny w rozmowach o prywatnych sprawach jest ok. To, że chcesz wyjść na chwilę i odetchnąć jest ok. I to, że nie chcesz zostać do końca też jest ok!

13. Co z poczuciem winy?

Niejednokrotnie zdarzyło mi się mieć poczucie winy z powodu spadku energii na imprezie. Jeśli nasze towarzyskie baterie się wyczerpują, bardzo łatwo wpaść w poczucie winy za to że przestajemy tolerować small talk i stajemy się marudni. Pamiętaj, że to jest naturalne i introwertycy już tak mają, że udzielanie się towarzysko jest wykańczające. Potrzebujemy po prostu „okresu spokoju” między jedną imprezą a drugą i nie ma potrzeby czuć się winnym z powodu naszych wrodzonych potrzeb.

14. Towarzyski kac.

Na drugi dzień po imprezie introwertycy często czują się jakby mieli kaca. Nie ma potrzeby z tym walczyć. Wystarczy zaplanować sobie po prostu sobie następny dzień tak, żebyś mógł się wyspać i żeby Twój umysł oraz ciało mogły zwyczajnie odpocząć. Bądź dla siebie dobry i pamiętaj, że możesz zrobić cokolwiek, ale nie wszystko.

15. No i najważniejsze – bądź po prostu sobą.

Jeśli czujesz się zestresowany lub przytłoczony, to nie oznacza że z Tobą jest coś nie tak. Nie ma właściwego lub niewłaściwego sposobu na przebrnięcie przez spotkanie towarzyskie, tak jak i nie ma właściwego lub niewłaściwego sposobu na cieszenie się samotnością. Warto też mówić innym o tym jak się czujesz i że spotkania czy imprezy  to niekoniecznie Twoje ulubione formy spędzania czasu. Jak ja tak mówiłam to często zdarzało mi się wtedy usłyszeć, że ktoś ma tak samo i wydawało mu się, że tylko on tak miał. Jeśli nie znasz nikogo na imprezie czy spotkaniu, to są duże szanse na to że jest wielu innych, którzy są w podobnej sytuacji, więc nie ma się czym przejmować. Zacznij rozmowę z jedną osobą, jeśli nie będzie szło, to nic. To  się zdarza każdemu od czasu do czasu. Łatwo nam też jest się wkręcić w „myślenie do środka”, czyli myślenie „Czy ja to dobrze powiedziałem?”, „Co oni sobie teraz pomyślą?”, „Czy oni myślą, że jestem jakiś cichy?”. Zamiast tego skieruj swoją uwagę na innych od momentu wejścia na imprezę.

Jeśli czujesz się nie na miejscu będąc na jakimś wydarzeniu towarzyskim, pamiętaj że połowa populacji chociażby Stanów Zjednoczonych to introwertycy (dane według Psychology Today, ‚Revenge of the Introvert’). Bardzo prawdopodobne więc, że na tym samym spotkaniu jest ktoś kto czuje i myśli podobnie do Ciebie. Nie ma potrzeby, też myśleć, że każdy Cię ocenia. Tak nie jest, nawet jeśli tak się wydaje.

  • Adam Malicki

    Jak dobrze coś takiego poczytać 😀
    Nawet jeśli się jest mocno rąbniętym, to taki tekst uświadamia, że są duuuużo bardziej rąbnięci.
    OMG 😀