Skip to content

Powiedz mi coś o sobie

Na pewno byłeś w sytuacji gdzie nowo poznana osoba poprosiła, żebyś powiedział coś o sobie. Najpewniej było to na imprezie, spotkaniu networkingowym lub na warsztatach czy szkoleniu w pracy. Co odpowiedziałeś  ostatnim razem? I co ważniejsze, jak to zostało przyjęte? Czy druga osoba to zrozumiała czy raczej była trochę skołowana? Być może również zapytano Cię o to na rozmowie kwalifikacyjnej a odpowiedzenie okazało się dla Ciebie trudniejsze niż myślałeś.

Jest sporo ludzi, którzy zwyczajnie nie lubią mówić o sobie. Być może Ty też nie przepadasz za byciem w centrum uwagi, promowaniem siebie i wychylaniem się z tłumu, gdyż takie sytuacje nie są dla Ciebie komfortowe, nie są zgodne z Twoją naturą i czasem budzą niepokój. Jednocześnie nie da się od tego uciec jeśli chcesz zostać liderem w swojej branży, zyskać nowych klientów, poznać nowych przyjaciół albo dostać pracę, o której zawsze marzyłeś. Ludzie muszą wiedzieć, że jesteś, kim jesteś i dlaczego jesteś wyjątkowy.

Dlaczego w ogóle ludzie Cię o to pytają? Po pierwsze dlatego, że dopiero co Cię poznali i nie mają pojęcia jak inaczej zacząć rozmowę. Chcą wiedzieć, czy możesz im w jakiś sposób pomóc (a czasem obie rzeczy naraz). To znaczy, że Twój elevator pitch jest tak naprawdę dla drugiej osoby a nie dla Ciebie i co za tym idzie trzeba opowiedzieć o sobie w taki sposób, żeby ją zaciekawić. Elevator pitch polega na przedstawieniu się w bardzo krótkim czasie. Jest to termin, który pojawił się w Stanach Zjednoczonych i wziął się od historii handlowca, który jechał windą na spotkanie z managerem, któremu chciał coś sprzedać. W windzie jednak trafił na samego prezesa firmy i będąc świetnie przygotowanym (również z tego kto jest kim w firmie) sprzedał swój pomysł w trakcie jazdy na jedno z pięter tak efektywnie, że manager do którego jechał miał już jedynie podpisać umowę.

Jak zatem opowiedzieć o sobie w najbardziej bezbolesny sposób?

Zawsze można wyjść z pokoju i już nigdy nie wrócić, ale tu trzeba rozważyć co na tym zyskamy a co stracimy. Można też skupić się na rozmówcy i próbować dowiedzieć się jak najwięcej o niej (nim). I to według Dale’a Carnegie (autora bestsellera „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”) jest jak najbardziej w porządku jeśli chcesz przełamać pierwsze lody. Jeśli jednak Ty nigdy nie będziesz mówił nic o sobie i o tym czym się interesujesz i zajmujesz, to trudno będzie zbudować głębokie relacje z innymi. Dobrym wyjściem jest przygotowanie sobie wcześniej odpowiedzi na to pytanie (introwertycy są w tym świetni). Mogą Ci w tym pomóc pytania poniżej, na które najpierw sobie odpowiedz, a potem z tych odpowiedzi stwórz jedną spójną całość.

  1. Co robię w życiu? Uprość to, co robisz. Najpierw popatrz na to z perspektywy osoby z zewnątrz, a następnie opowiedz zwięźle o tym używając prostego, zrozumiałego języka (żargon zawodowy odpada). Możesz wykonywać dziennie 100 czynności, które składają się na to co robisz w życiu, ale to nie one interesują Twojego rozmówcę.  Jeśli to co robisz jest niszowe i trudne do zrozumienia dla przeciętnej osoby, spróbuj opowiedzieć o tym odwołując się do wiedzy, którą ta osoba już ma i która pomoże jej to zrozumieć.
  1. Co jest wyjątkowego albo innego w moim podejściu?
  2. Czyje i jakie problemy rozwiązuję? To co robisz nie jest dla wszystkich. Jest dla konkretnej grupy ludzi, którzy z tego korzystają. Kim oni są?
  3. Co jeszcze osoby, do których będę mówił chciałyby o mnie wiedzieć?

Jeśli masz trudność z odpowiedzeniem na te pytania sam, to umów się ze znajomym bądź osobą której ufasz (ktoś z rodziny i współpracowników) i która jest Ci w stanie powiedzieć szczerze co jej się podoba a co jest do poprawki i po prostu opowiedz jej te wersje (tak wersje, bo dobrze jest sobie przygotować kilka wersji w zależności od sytuacji, w których jesteś proszony o opowiedzenie o sobie – mogą to być warsztaty, treningi w pracy, konferencje itp.). Przygotowanie tego może Ci zająć kilka dni, ale pomyśl ile potem zaoszczędzi Ci to nerwów jak przyjdzie co do czego. Poćwicz mówienie tego na głos przed kimś, kto Cię zna. Możesz również nagrać to na smartfona i potem obejrzeć nagranie oraz poprawić wszystko to co uważasz, że można by powiedzieć lepiej. To nic złego, że będziesz już miał już to przygotowane wcześniej. Nikt tak naprawdę nie będzie o tym wiedział, natomiast dla Ciebie ważne jest to aby wypaść autentycznie jak już będziesz się prezentował.

„Zarabiam na życie opowiadaniem historii” – tak opowiada o sobie Paweł Tkaczyk (specjalista od budowania marki osobistej). Tym jednym zdaniem jest on w stanie zaintrygować odbiorców na tyle, że są oni chętni bliżej go poznać i dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Paweł pisze o budowaniu marki introwertyków tutaj. Colin Whyte z Redcard Writing Group podczas jednych z warsztatów autoprezentacji przygotował sobie taki opis tego co robi: „Wymieniam słowa na pieniądze. Po 18 latach pisania dla magazynów, teraz pomagam biznesom dotrzeć do klientów ze swoim przekazem  i tworzę dla nich inteligentne nagłówki, nazwy ich produktów i opisy ich usług. Po co masz wydawać fortunę na bajerancką stronę internetową i potem wrzucić na nią opis Twoich usług napisany przez Twojego pracownika, który nie znosi pisania? Moje usługi kosztują jedną dziesiątą tego co życzyłaby sobie agencja i zawsze pomagam klientom zaprezentować ich misję w najbardziej chwytliwy i łatwy do zapamiętania sposób.”

Opowiedz jak to się stało, że teraz jesteś tam gdzie jesteś. Ludzie lubią historie, bo pobudzają one ich wyobraźnię, odwołują się do uczuć oraz emocji i przez to osoby z którymi rozmawiasz lepiej Cię potem zapamiętają. Twoja historia może pokazać, jak zmierzyłeś się z przeciwnościami losu i jak się zaczęła Twoja przygoda.  Kamila Rowińska, właścicielka Rowińska Business Coaching tak opowiada o swoich początkach: Odkąd pamiętam, planowałam być dyrektorem. Jako dziecko przez kilka lat towarzyszyłam mojej mamie w jej pracy na drugi etat. Późnymi popołudniami sprzątała biurowiec, a ponieważ wychowywała mnie samodzielnie, musiała mnie zabierać ze sobą. Gdy tylko kończyłam jej pomagać, siadałam w jednym z gabinetów za biurkiem i pisałam na maszynie, przybijałam pieczątki…” (całość wywiadu znajdziesz tutaj).

Przedstawiłeś się już, opowiedziałeś jak zaczynałeś i dzięki temu rozbudziłeś zainteresowanie rozmówcy. Jeśli masz jakieś anegdoty związane z Twoją pracą to jest ten moment żeby je wykorzystać. Thomas Edison gdyby żył w dzisiejszych czasach i chciał na spotkaniu networkingowym sprzedać swoje idee i opowiedzieć o wynalazkach nad którymi pracował w laboratorium Menlo Park, prawdopodobnie opowiedziałby o wielu próbach, które musiał podjąć aż udało mu się udoskonalić żarówkę i ją opatentować. Problem polegał na znalezieniu odpowiedniego materiału na żarnik, a właściwego rozwiązania poszukiw metodą prób i błędów, testując niezliczone pomysły. W internecie krąży cytat (nie mamy pewności czy prawdziwy), o tym jak to miał powiedzieć, że po drodze do celu nie poniósł porażki, ale odkrył wiele błędnych rozwiązań.

Steve Blank, który stworzył ideę Customer Development (która zapoczątkowała Lean Startup, czyli metodykę rozwoju biznesów i produktów) proponuje aby opowiedzieć o sobie lub swojej marce tak: Pomagam A, robić B, robiąc C. Będąc przez dziesięć lat lektorką języka angielskiego, przedstawiałam się zatem w ten sposób: Pomagam ludziom podnieść ich kompetencje językowe w biznesie, na przygotowanych przeze mnie kursach, dopasowanych do ich indywidualnych potrzeb. 

Bardziej rozbudowany schemat proponuje Geoffrey Moore (tzw. Value Positioning Statement) i wygląda on tak: Dla (kim jest klient?), który (czego potrzebuje?), to co robię (jaką usługę lub produkt oferujesz?) jest (co to za kategoria usługi bądź produktu?), które (jaką korzyść odnosi klient dzięki Twojej usłudze lub produktowi?). O swoim blogu mogę zatem opowiedzieć w ten sposób:  Dla osób, które są introwertykami i czują, że ich potrzeby i osobowość nie są zawsze rozumiane w dzisiejszym głośnym świecie, stworzyłam miejsce (blog), w którym mogą znaleźć posty o tym gdzie leży ich siła i dzięki którym odkryją moc, którą mają w sobie.

 I jeszcze jeden przykład, tym razem od Davida Cowana. Tutaj są cztery kroki:

1) Podkreśl ogrom problemu z którym walczysz.

2) Powiedz swojej publice z góry co sprzedajesz/oferujesz, aby ten problem rozwiązać.

3) Powiedz co wyróżnia Twoje rozwiązanie.

4) Podkreśl wiarygodność tego co robisz podpierając się nazwą instytucji, nazwiskiem inwestora lub klienta, który już tego używa.

Proszę powiedzieć kilka słów o sobie

Rekruter pytając Cię o to chce zobaczyć jak się zachowasz gdy dostaniesz trudne pytanie, którym niewątpliwie jest prośba o opowiedzenie o sobie. Chce też sprawdzić czy rozumiesz, czego jego firma oczekuje od kandydata. Nie pyta Cię zatem o historię Twojego życia. Raczej chodzi o to żeby mu dać „przedsmak” tego kim jesteś i co możesz firmie dać. Opowiedz zatem o rzeczach które zrobiłeś do tej pory,  swoich największych wyzwaniach i tym czego się nauczyłeś. Tym wzbudzisz ciekawość rekrutera i jeśli będzie chciał to zapyta Cię o to, co go zainteresuje w tym, co już powiedziałeś. Z kolei po jego pytaniach poznasz jakie firma ma wartości oraz jakie rzeczy są ważne na stanowisku, na które startujesz i dzięki temu będziesz mógł kontynuować rozmowę pod tym kątem. A teraz jak to wygląda w praktyce: wybierz 4 lub 5 kluczowych rzeczy, które będą ważne w Twojej nowej roli i o których możesz opowiedzieć w około 2 minuty. Niech to będą:

  1. Konkretne umiejętności
  2. Kwalifikacje
  3. Lata doświadczenia
  4. Twoja pasja do tego czym się zajmujesz

Na koniec opowiedz o Twoim największym atucie (bez wchodzenia w szczegóły) i dlaczego jesteś odpowiednią osobą na dane stanowisko. Nie jest wskazane, żeby dzielić się osobistymi informacjami typu liczba dzieci, status cywilny czy poglądy polityczne lub religijne. To, że przygotujesz sobie wcześniej odpowiedź na to pytanie sprawi, że na pewno nie wyjdziesz z rozmowy z poczuciem, że zapomniałeś wspomnieć o swoich mocnych stronach lub nie zaprezentowałeś się wystarczająco dobrze.

Co u Ciebie?

W Polsce gdy kogoś pytamy co u niego słychać, to zazwyczaj faktycznie pragniemy wiedzieć co u niego. „W porządku”, „Po staremu” niestety nic nie wnosi i zawiesza rozmowę. Możesz natomiast tutaj opowiedzieć o ostatnim sukcesie. Co zrobiłeś (prywatnie lub zawodowo) w ostatnim czasie i z czego jesteś dumny? Może ukończyłeś triatlon, zdobyłeś nowego klienta, napisałeś artykuł albo przeczytałeś książkę? Możesz też opowiedzieć o swoim celu. O czymś nad czym pracujesz teraz. Jeśli przygotowujesz się do przebiegnięcia maratonu, to jest to świetny początek rozmowy.

Przeczytałeś ten post bo najprawdopodobniej jesteś osobą, która ma sporo do powiedzenia na wiele tematów i zapewne chcesz żeby inni Cię usłyszeli, ale promowanie się nie jest do końca w Twoim stylu i pokazanie swojej prawdziwej osobowości zabiera Ci dużo energii, a Ty zazwyczaj wolisz po prostu skupić się na swojej pracy. Na szczęście wcale nie musisz robić tego cały czas. Okazje, gdzie trzeba o sobie opowiedzieć nie zdarzają się codziennie i można się do nich dobrze przygotować, aby przejść przez nie bezboleśnie.