Skip to content

Jak odnaleźć się w nowej pracy?

Dostałeś nową pracę. Czujesz satysfakcję, bo przeszedłeś przez długi proces rekrutacyjny, pokonałeś innych kandydatów, jesteś pełen nadziei, że będzie Ci w nowej pracy dobrze. Wychodzisz jednocześnie ze strefy komfortu, bo opuszczasz znane miejsce, znajome twarze i na chwilę tracisz budowaną przez jakiś czas pozycję. Na początku pojawia się poczucie zburzenia obecnego status quo i, co za tym idzie, lęk przed tym, co ta zmiana niesie. Tutaj też pojawia się ocena zagrożeń. To może być utrata obecnych kontaktów i konieczność budowania swojej pozycji na nowo, często w zupełnie nieznanym środowisku. To nie jest ani łatwy, ani przyjemny etap.  Pojawia się on nawet jeśli przygotowałeś się do zmiany pracy i wiesz, że tego chcesz. Potrzebujesz zrozumieć, co się dzieje – pytaj więc o wszystko osobę, która Cię szkoli do nowej roli. Dopiero w momencie gdy zaczynasz akceptować nową sytuację i przestajesz myśleć o tym, co straciłeś i co było wcześniej oraz ”puszczasz”, powstaje przestrzeń na to, co nowe. Zaczynasz eksplorować i na chłodno zauważasz plusy i minusy nowej sytuacji. Tutaj ważne jest wsparcie Twojego przełożonego – może to być prostu danie Ci czasu na dostosowanie się i odpowiadanie cierpliwie na Twoje pytania. Na końcu tego cyklu nadchodzi wreszcie wyczekiwany moment, kiedy zaczynasz czuć się pewnie w nowym miejscu i widzisz korzyści z tego, na co pracowałeś do tej pory.

Źródło: www.mindtools.com

Jak umiejętnie zarządzać zmianą?

Są dwa mechanizmy radzenia sobie ze zmianą: poprzez kontrolę nad sytuacją lub przez ucieczkę od niej (według Mel Fugate, Angelo J. Kinicki oraz Gregory E.Prussia). Kontrolę nad sytuacją masz jeśli wychodzisz z inicjatywą, umiejętnie zarządzasz swoimi emocjami i robisz ile się tylko da, żeby się jak najwięcej nauczyć na nowym stanowisku, zbudować relacje z nowymi ludźmi itd. Uciekasz od zmiany jeśli nie idziesz na wszystkie szkolenia, które przygotowała dla Ciebie firma lub się spóźniasz.

Kiedy już wiesz, co robić i czujesz się w miarę komfortowo warto zastanowić się na kogo ma wpływ Twoja praca, czyli kto z niej korzysta i jej potrzebuje. Na pewno jest to Twój szef, być może Twoi koledzy i koleżanki z zespołu, a może klient lub ktoś spoza firmy. Od tych osób też zależy czy odniesiesz sukces, czy nie. Jedni będą Cię wspierać, inni nie.

Źródło: www.mindtools.com

Kimś, kto ma dużą władzę i interesuje się tym co robisz jest Twój bezpośredni przełożony i warto dobrze zarządzać tą relacją. Ci, którzy są związani z Tobą bądź Twoim projektem (mają małą władzę, ale duże zainteresowanie) to osoby, które warto informować na bieżąco o tym, co się w Twoim projekcie dzieje. Od tego może zależeć ich kawałek całego projektu. Ci, którzy mają dużą władzę (managerowie, dyrektorzy), ale niewielkie zainteresowanie, bo zajmują się na co dzień czymś innym, muszą być zadowoleni z Twojej pracy, ale nie trzeba się ciągle z nimi kontaktować. Ostatnia grupa to ci, którzy mają małą władzę i małe zainteresowanie – warto sprawdzić od czasu do czasu co u nich, ale niekoniecznie zalewać ich wiadomościami. Jeśli chcesz, przemyśl jak to wygląda u Ciebie i zastanów się kto należy do tych czterech grup.

Kiedy już zidentyfikujesz kim są najważniejsze osoby w Twoim otoczeniu, które będą korzystać z wyników Twojej pracy, spróbuj odpowiedzieć sobie na kilka pytań, które pozwolą Ci zrozumieć ich znaczenie dla Ciebie:

  • Co ich motywuje (mojego szefa, moich kolegów, zewnętrznych dostawców usług itp.)?
  • Jakich informacji te osoby ode mnie potrzebują?
  • Czy są obecnie zadowoleni ze współpracy ze mną?
  • Jakiego rezultatu mojej pracy potrzebują?

Potem zastanów się nad poniższymi czynnikami dla osób z czterech grup omówionych wyżej:

  • Jaki jest obecny status naszej relacji (czy ta osoba obecnie mnie wspiera, czy krytykuje, czy jest może neutralna)?
  • Jakiego wsparcia potrzebuję od tej osoby (szkolenia, porady, wiedzy eksperckiej itp.)?
  • Jak się z nią najlepiej komunikować (osobiście, mailowo, jak często, jakie i ile informacji przekazywać)?
  • Jakie są jej główne zainteresowania?
  • Jaka jest rola tej osoby w projekcie?

3 x 30

Michael D. Watkins jest profesorem w Harvard Business School, specjalistą ds. zmian kariery oraz autorem książki „Pierwsze 90 dni”, czyli poradnika dla menadżerów, w którym podpowiada jak wejść w nową rolę w pracy. Podkreśla on, że to Twój pierwszy kwartał w firmie jest kluczowy. Twój szef oraz koledzy wyrabiają sobie wtedy o Tobie zdanie, które potem raczej trudno zmienić.

Te pierwsze 90 dni to taki „okres próbny”. Twój szef chce zobaczyć czy pasujesz do zespołu i firmy, czy spełniasz wymagania i czy byłeś szczery podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Ale to nie jest jednostronne, bo Ty też oceniasz nową firmę – czy hołduje takim samym wartościom, jak Ty i czy dobrze Ci się w niej pracuje.

Pierwszy miesiąc, a czasem dwa lub nawet trzy, to w większości nauka – wiadomo. Trudno, żebyś od razu był produktywny na 100%, zdobył pięciu nowych klientów dla nowej firmy lub wypełnił plan sprzedażowy na 200%. Ale i na tym etapie warto się skupić na tzw. small wins. Czyli dobrze jest mieć kilka (kilkanaście, zależy od tego co robisz) małych sukcesów i o nich głośno mówić. W ten sposób powoli budujesz sobie pozycję eksperta i inni widzą, że dobrze sobie radzisz od samego początku. Warto jednak unikać tu wspominania Twojej ostatniej pracy na zasadzie „A my to robiliśmy tak i tak”.

Po pierwszym miesiącu już mniej więcej wiesz co i jak, widzisz co działa a co nie, więc warto wykorzystać swoje świeże spojrzenie i zaproponować małe zmiany np. w procesie. Nawet jeśli Twój pomysł się nie przyjmie, to na pewno docenione będzie to, że wyszedłeś z inicjatywą.

Niestety bywa tak, że umiejętności, dzięki którym dobrze radziłeś sobie w ostatniej roli okażą się mniej przydatne w nowej. Jeśli byłeś świetnym sprzedawcą, a teraz zarządzasz zespołem sprzedawców, to na pewno trzeba będzie się nauczyć nowych rzeczy. Zobacz jakie treningi oferuje dział HR lub poszukaj szkoleń online. Poza tym pamiętaj, że mało kto wchodząc w nową rolę posiada absolutnie wszystkie potrzebne umiejętności.

Jeśli to tylko możliwe, zrób sobie przerwę między pracą, którą kończysz i tą, którą zaczynasz. Da Ci to przestrzeń na przygotowanie się do nowej roli, odpoczniesz mentalnie i lepiej zniesiesz zmianę. Nie ma nic gorszego niż dopinanie starych projektów w piątek i rozpoczęcie nowej pracy w poniedziałek.

Te trzy rzeczy są niezwykle ważne gdy już zaczniesz nową pracę:

  • Twoja postawa wobec nowych zadań;
  • Zbudowanie nowych relacji;
  • Zadbanie o siebie (jest na ostatnim miejscu, ale nie znaczy to, że jest najmniej ważne).

Zadania

Jeśli nawet aspekt socjalny jest dla Ciebie na początku trudny, dobrze jest od pierwszego dnia pokazywać, co potrafisz i budować sobie pozycję. Lepiej tak niż przyjąć postawę ”jestem nowy i potrzebuję czasu, żeby się oswoić”. Umów się na spotkanie z szefem, żeby dowiedzieć się dokładnie czego oczekuje od Ciebie. Dowiedz się jak będziesz oceniany, o czym często zapominamy podczas takiej pierwszej rozmowy, oraz czy są jakieś niepisane zasady w zespole. Możesz też dowiedzieć się kogo powinieneś znać i potem zaprosić tę osobę na lunch – nie tylko buduj relacje „wertykalnie”, czyli Ty – szef, ale też „horyzontalnie” – relacje z kolegami są równie ważne. Poznaj osoby, z którymi będziesz bezpośrednio współpracować oraz dowiedz się konkretnie jakie będą Twoje obowiązki. Istnieje technika, która może Ci tutaj bardzo ułatwić życie (jeśli lubisz analizować siebie i świat dookoła to tym będzie to dla Ciebie prostsze). Przez pierwsze dwa tygodnie, po każdym dniu pracy spróbuj zrobić listę trzech rzeczy które:

1) wyszły Ci dobrze w pracy i jesteś z nich dumny;

2) są do poprawki i lepiej by było nad nimi popracować.

Inną przydatną wskazówką (ja robię to w programie One Note, w którym trzymam wszystkie przydatne w pracy informacje) jest zbieranie pozytywnego feedbacku – wszystkich maili, w których ktoś Cię pochwalił (wtedy będziesz mógł dużo łatwiej i sprawniej przygotować się do rozmowy okresowej, podczas której będziesz musiał przedstawić swoje osiągnięcia).

Praca pracą, ale pewnie dostaniesz sporo zaproszeń – na wyjścia wieczorem po pracy, kawę czy wspólny lunch. Dobrze jest znaleźć złoty środek i wyznaczać sobie realistyczne wymagania, gdyż niektóre propozycje będą oznaczały wyjście ze strefy komfortu. Nie ma sensu udawać kogoś, kim nie jesteś. Wcielanie się w rolę ekstrawertyka zabierze zbyt dużo energii. Warto też zastanowić się nad oczekiwaniami, jakie mamy wobec siebie i stawiać granice, nawet jeśli czujemy z czyjejś strony presję.

Często bywa tak, że jako nowa osoba w zespole nie chcemy się „wychylać” – przecież jeszcze musimy się wiele nauczyć, poznać ludzi i najlepiej to w ogóle iść za innymi i siedzieć cicho. Wiem jak trudno jest znaleźć w sobie odwagę, żeby pokazać swoje mocne strony, ale pamiętaj, że zostałeś zatrudniony z jakiegoś powodu i w największym stopniu dzięki Twoim umiejętnościom oraz dotychczas zdobytej wiedzy.

Dobrym pomysłem jest też bycie przygotowanym bardziej niż zwykle w tych pierwszych kilku tygodniach pracy, ponieważ da Ci to komfort i spokój.

Jeśli Twoja nowa firma oferuje wparcie mentorskie to jak najbardziej warto z tego skorzystać – pomoże Ci to rozwinąć się, zwiększyć sieć Twoich znajomych oraz – w dłuższej perspektywie – łatwiej wspiąć się wyżej w organizacji.

Relacje

Susan Cain, autorka „Ciszej proszę… Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać”, pisze, że często zdarza się, że intro siadają w pracy przed komputerem, spuszczają głowę i cały dzień sobie spokojnie dziubią swoją robotę i czują się z tym  komfortowo. Ale wszyscy wiemy, jak ważne są relacje z innymi ludźmi z pracy. Co można zrobić? Susan proponuje zaplanowanie sobie czasu na interakcje (wystarczy że będzie to 30 min dziennie) i przekształcenie tego w nawyk – załóżmy, że po lunchu, kiedy  najtrudniej jest wrócić do pracy, można przejść się po biurze, pogadać, wpaść do szefa i się przywitać.

Inicjowanie kontaktów z innymi może się wydawać trudne i straszne, ale z drugiej strony, chcąc nawiązać relacje i nie wychodząc z inicjatywą, przerzucasz cały ciężar na innych (licząc na to, że oni zaczną).

Warto mieć dobre relacje ze znajomymi z pracy i warto zacząć budować te relacje jak najwcześniej.  W Twoim otoczeniu na pewno będzie ktoś, kto może Cię wprowadzić w środowisko i zapoznać z innymi. Może się tak zdarzyć, że Twoi najbliżsi współpracownicy akurat nie pomyślą o tym, żeby zaprosić Cię na lunch (bo nie wiedzą kiedy i co jesz), więc zawsze możesz zasugerować, że chętnie się z nimi wybierzesz. Na pewno nie odmówią (bo niby dlaczego mieliby to robić?) a Ty dzięki wzięciu sprawy w swoje ręce będziesz miał okazję by ich lepiej poznać i pozwolić im na poznanie Ciebie.

Możesz też przynieść coś, co sprawi że poczujesz się bardziej u siebie i postaw na biurku – jest to świetny pretekst do rozpoczęcia rozmowy. Minie trochę czasu zanim znajdziesz swój rytm. Ale już po kilku dniach będziesz miał wrażenie, że ludzie nie są tacy źli i wasze relacje coraz bardziej się ocieplają. Oni też potrzebują czasu, żeby się oswoić z nową osobą w zespole. Budowanie relacji ma ogromne znaczenie i być może nawet warto jednak się polubić ze small talkiem?

Zadbaj o siebie

Jeśli Twoja firma oferuje możliwość pracy z domu od czasu do czasu, to czemu z tego nie skorzystać i pracować w ten sposób jeden bądź dwa dni w  tygodniu?

Przez pierwszych kilka dni w nowej pracy warto przyjść wcześniej do biura – to da Ci czas i okazję do tego, żeby oswoić się z nowym miejscem i poczuć się w nim bardziej komfortowo. Poza tym, będzie to dla Ciebie Twój ‚cichy czas’. Możesz zaplanować na tę godzinę np. zadania, które są strategiczne lub kreatywne (lub jakiekolwiek inne, do których potrzebujesz ciszy, żeby się skupić).