Skip to content

Empatia, lustrzane neurony i wampiry

Czy jeśli Twoja partnerka lub Twoje dziecko czują się smutne to Ty też to automatycznie czujesz? W ciele? Być może jeśli ktoś przychodzi na spotkanie to wyczuwasz, że on tam wcale nie chce być. Być może czasem czujesz, że emocje innych się do Ciebie ‚przyklejają’ i masz trudność w odróżnieniu tego co Twoje od tego co wziąłeś od kogoś. Jeśli chłoniesz energię osób w swoim otoczeniu to znaczy, że jesteś empatyczny. Takie osoby nie tylko odczuwają emocje innych, ale też ich ból. Nawet ten fizyczny. Empata dobrze rozumie swoje emocje i emocje innych, które wchłania jak gąbka. Ma intuicję i od razu wie, kiedy coś jest nie tak. Dzięki niej często udaje mu się uniknąć wampirów energetycznych, których natychmiast wyczuwa.

A teraz trochę biologii, żebyś wiedział skąd to się bierze. Wiemy już na pewno, że każdy z nas ma pewną grupę komórek odpowiedzialnych za współczucie. To neurony lustrzane. U osób empatycznych komórki te są nadaktywne i uruchamiają się pod wpływem różnych wydarzeń (to wtedy właśnie, gdy komuś coś się dzieje i Ty to współodczuwasz). I tu ciekawostka. Wyobraź sobie skalę od 1 do 100. Przy jedynce jest osoba narcystyczna, a przy setce empatyczna. To właśnie tyle ich dzieli. U socjopatów i osób narcystycznych neurony lustrzane są prawie nieaktywne. Takie osoby nie potrafią czuć bezwarunkowej miłości. To tak jak z daltonistami, którym brakuje optycznych ‚narzędzi’ do tego, aby widzieć całą gamę kolorów. Narcystyczni socjopaci po prostu nie mają takiej zdolności, aby doświadczać całej gamy ludzkich emocji.  Zwyczajnie nie mają ‚sprzętu’ do tego, żeby czuć empatię.

Narcyz też jest wampirem

Teraz trochę o wampirach, które potrafią wyssać z Ciebie Twój spokój. Tymi wampirami mogą być narcyzi lub socjopaci. Narcyzi bardzo ulubili sobie osoby empatyczne, bo są one dla nich łatwym celem. Potrafią oni tak pokierować sytuacją, że osobie empatycznej zaczyna się wydawać, że jest nic nie warta i że to ona zrobiła coś nie tak. Kiedy narcyz czy socjopata pozna empatę, to może go najpierw ‚sondować’ – czyli zadawać dużo pytań, żeby zorientować się jaki jest i jak bardzo jest wrażliwy i empatyczny. To już może być pierwszy sygnał ostrzegawczy. Osoby, które były w związku z narcyzem, często po jego zakończeniu mówią, że powinny były słuchać swojej intuicji, bo podskórnie czuły, że coś jest nie tak w tej relacji. To dlaczego narcyz czy socjopata tak bardzo lubi i jednocześnie nie lubi empatów? Empata jest celem numer jeden socjopaty, ale też jego wrogiem numer jeden. Reakcja empatów na to co robi socjopata jest dla niego świetną rozrywką. Ale z drugiej strony empata jest też największym zagrożeniem, bo potrafi socjopatę od razu rozpoznać i wyczuć, że nie ma on dobrych intencji i gra w grę.

Opowiem Ci historię. Piotrek i Szymek w jednym pracowali miejscu. Obaj byli naukowcami na prestiżowej uczelni i prowadzili badania nad przełomową szczepionką. Mieli szefa Zbyszka, który liczył na to że dzięki ich okryciom jego kariera posunie się do przodu. Po tym jak Piotrek i Szymek przysłali wyniki badań Zbyszkowi, ten postanowił, że wyśle je do znanego wszystkim pisma naukowego. W tym celu podkolorował trochę dane, żeby wyniki wyglądały dobrze. Następnie wysłał ostateczną wersję artykułu do Piotrka i Szymka, żeby rzucili na nią okiem. Piotrek stwierdził, że wszystko jest w porządku. Zrobił to bo chciał podlizać się szefowi i wiedział, że po prostu na tym skorzysta. Szymkowi zaś się nie spodobało się to co zrobił szef i nie omieszkał mu o tym napisać. Zbyszek nie zareagował i nic nie odpisał. Skupił się za to na Piotrku. Sprzedał mu historyjkę o tym, jak to rzekomo Szymek chował do niego długoletnią urazę i poddawał w wątpliwość wyniki jego badań. Obiecał mu też awans, jeśli wyniki badań zostaną opublikowane. Szymek się wkurzył i postanowił, że rozmówi się w tej sprawie z oboma. Gdy ich spotkał na stołówce, wyczuł że ci dwaj już zawarli pakt. Wtedy odezwał się Piotrek i powiedział, że właśnie ze Zbyszkiem rozmawiali o wynikach badań i że wyniki są poprawne, jeśli by się im lepiej przyjrzeć. To co stało się później tylko pogorszyło całą sytuację. Wyniki badań koniec końców wysłano do pisma, a w pracy wszyscy zaczęli plotkować o tym, jak to rzekomo Szymek próbował sabotować pracę Zbyszka i Piotrka. Szymek nie wytrzymał i zażądał spotkania ze Zbyszkiem. Ale to Zbyszek przejął pałeczkę i pierwszy zaczął rozmowę. Stwierdził, że  wielu kolegów skarżyło mu się na obecną sytuację i że Szymkowi nie ufają, a on (Zbyszek) nie może pozwolić na to żeby taka sytuacja miał miejsce i że Szymek musi odejść.

Brzmi znajomo?

Taka technika to przygaszanie. Stajesz wobec niej bezradny i zaczynasz wątpić w siebie i myśleć, że to coś z Tobą jest nie tak. Tak właśnie socjopata tańczy wokół Ciebie, bo dla niego to jest zabawa. Bawi go patrzenie na to jak Ty się zastanawiasz na głos czy wszystko z Tobą w porządku.

I co dalej?

Umówiłaś się z nim na randkę. On wita Cię samym ‚Cześć!’ oraz zniewalającym uśmiechem. Nie komplementuje Cię, bo by za bardzo Cię tym wzmocnił. W rozmowie naśladuje Cię, obserwuje i powtarza Twoje ruchy i słowa. Nagle okazuje się, że macie tyle wspólnego i tak świetnie się rozumiecie. No cud miód i orzeszki. Zapewne dzieli się z Tobą łzawą historią z dzieciństwa, aby stworzyć pozory wrażliwca. W ten sposób tylko odwzorowuje to co Ty robisz. Tak jakby się Ciebie uczył. I potem to mógł wykorzystać. Taka gra ma na celu Cię rozgryźć. Zobaczyć kim jesteś i na ile on może sobie z Tobą pozwolić. Jego każde działanie i słowo jest zaplanowane. Niestety nawet bardzo dojrzały empata może być nabrany przez bardzo przebiegłego socjopatę.

Według magazynu Psychology Today, najmilsza i najufniejsza osoba na świecie najbardziej cierpi w takiej relacji i potem bardzo długo się z niej leczy, nawet po jej zakończeniu. Najlepszą rzeczą którą możemy zrobić to uciekać jak najdalej od osób, które nie mają sumienia. Jeśli już tak się zdarzyło, że taka osoba była jednak w naszym życiu, to plusem jest to, że empata już wie gdzie są jego granice i uważa, żeby to się już nie powtórzyło w przyszłości. Najlepszą metodą na obronę jest nauczenie się szanowania siebie. Swoich granic i swoich potrzeb. Czasem będzie to oznaczać urwanie kontaktu z tą osobą.

Jeśli łapiesz nastroje innych, to wiedząc to warto wybierać sobie towarzystwo ludzi, którzy są pozytywni i dobrze na nas wpływają, po to żeby się uchronić przed tymi negatywnymi. A jeśli trafisz na takiego z serii -patów to uciekać. Jak najdalej.